piątek, 6 listopada 2015

Milutkie "eM" ;-)

Monotematycznie u mnie, ale cóż, nie tylko my lubimy kotki :-)
Tym razem powstał kotek na specjalne zamówienie małej damy.
 

Szary milutki koteczek z inicjałem na różowym serduszku.


Przytulak oczywiście z zamkniętymi oczami, bo co tygryski lubią najbardziej? Jasne, że chrapanie :-)


Nie obyło się bez kontroli jakości, Beza uznała, że pluszowa przyjaciółka jest fajna, ale niech lepiej już sobie pojedzie do nowej właścicielki :-)


Pa!
Mam nadzieję, że się spodoba :-)

3 komentarze:

Beva pisze...

Oba kotki bardzo mi się podobają. :)

Alicja pisze...

cudna maskotka, a Beza wygląda jak nasze kocisko - piękna

Monika Pujer pisze...

Czy można coś takiego u Pani zamówić?