piątek, 18 kwietnia 2014

Wielkanocny koszyk na szydełku

Bałagan może być twórczy...? W moim przypadku chyba tak :-)
Podczas niedawnej przeprowadzki zaginęły moje wielkanocne ozdoby, między innymi koszyczek na święconkę. Trudno, trzeba kupić nowy, ale... no właśnie, a dlaczego nie wydziergać czegoś na szydełku?



Wielkanocny koszyczek wykonałam półsłupkami z narzuconą nitką (tzw. półsłupkami reliefowymi) ponieważ chciałam żeby dno oraz część boków były dość zwarte i sztywne. Lepiej żeby zawartość była dobrze zabezpieczona, bo w dziecięcych rączkach jest duże prawdopodobieństwo wylądowania poza koszykiem ;-)

W szydełkowaniu koszyków bardzo ważne jest odpowiednie wykonanie ostatniego rzędu dna, tak aby wyraźnie się załamało, podniosło do góry i dalej tworzyło bok.
Najlepiej wbić szydełko w zewnętrzną nitkę łańcuszka z poprzedniego rzędu (zamiast pod ten łańcuszek). Co więcej rząd ten przerabiam "1 w 1", oznacza to, że w każdym oczku poprzedniego rzędu przerabiam 1 półsłupek z narzuconą nitką.

Dalsza część boków jest delikatnie ażurowa żeby stworzyć wrażenie lekkości, całość wykończyłam półkolami tworzącymi falbankę.

Koszyczek koniecznie musi powstać z bawełnianej włóczki, którą po skończeniu  pracy należy wykrochmalić.

Żeby nabrał idealnych kształtów należy rozciągnąć go na odpowiedniej formie, ja wykorzystałam do tego garnek :-) Po wyschnięciu bawełna staje się bardzo sztywna a uformowany kształt pozostaje niezmienny.


Zastanawiałam się jak wykonać rączkę, żeby robótka się nie przewracała i wpadłam na pomysł wykorzystania dość sztywnego, a jednocześnie plastycznego kabla miedzianego w otulinie :-)


Udało się skończyć przed Wielką Sobotą :-)

Zdrowych i rodzinnych Świąt Wielkanocnych.

2 komentarze:

Beata pisze...

Śliczny koszyczek!!

Aga Kar pisze...

Dziękuję :-) Spisał się na medal!