piątek, 4 kwietnia 2014

Włóczki Red Heart

Nie raz już wspominałam, że moimi ulubionymi włóczkami są Red Heart Baby :-) Znacząca większość moich prac powstała właśnie z nich, dlatego z ogromną chęcią poznam inne wyroby z serii Red Heart, a mam w czym przebierać.


Jak widać w paczce od firmy Coats znalazły się też niezbędne przybory, a mianowicie szydełka i druty w odpowiednich rozmiarach, pasujących do włóczek. Najpierw zajęłam się szydełkami, aluminiowymi i bambusowymi, muszę przyznać że są rewelacyjne. Akcesoria Milward są świetnie wykonane, szydełka bardzo dobrze leżą w dłoni, dlatego kolejną robótkę wykonam dla odmiany bambusowym szydełkiem Milward.


Tak naprawdę robótki dziergane innymi włóczkami stanowią wyjątki, ponieważ Red Heart kupiło moje serce swoją miękkością oraz piękną kolorystyką. Włóczki "nie gryzą" są miłe w dotyku, a praca z nimi to naprawdę ogromna przyjemność. Wszelkie maskotki, czapki i ubranka można bez problemu wyprać, nie zbiegają się i nie tracą kształtów.

Zaskoczyło mnie jak szeroka jest gama Red Heart dedykowana do dziergania wyrobów dziecięcych, Soft Yarn, Soft, Baby Dream, Soft Baby Steps, oczywiście pomysły na ich wykorzystanie już mam :-)

Lista otrzymanych modelu Red Heart byłaby baaaardzo długa, więc będę o nich pisać przy okazji projektów, które z nich powstaną, ale dodam jeszcze, że dostałam również kilka włóczek z serii Schachenmayr original, które kuszą....

Na koniec gadżecik, torba z logo Red Heart, fajna prawda? Oczywiście mojej rodzince tak się spodobała, że od razu każdy chciał ją dla siebie, córcia na przykład wymyśliła, że będzie w niej nosić misiaki do przedszkola :-) Nic z tego... zmieszczę do niej część włóczek od Coats.



Te wspaniałe akcesoria Coats natchnęły mnie do wspomnienia mojej babci, która na drutach potrafiła wyczarować cuda, postanowiłam przypomnieć sobie jej rady i zmierzyć się z drutami, zobaczymy czy się uda...



2 komentarze:

Beata pisze...

Wow, ile fajnych prezentów. :) Nie moge się doczekać kolejnych Twoich czarów :)

Aga Kar pisze...

Super, prawda? :-) Od razu na twarzy pojawia się uśmiech. Już się zabrałam za czarowanie :-) Pozdrawiam