sobota, 22 listopada 2014

Kolorowy weekend z Argentiną ;-)

Świeżutka dostawa już u mnie, więc czas wziąć się do pracy.


Każdy z zamówionych kolorów jest naprawdę wyjątkowy i przyznam szczerze, że ciężko mi wybrać ten najładniejszy.


Nawet nawijanie na tulejki mam już opanowane do perfekcji ;-)


Zdradzę wam mój sposób na szybkie dzierganie, patent mojego męża. Pożyczamy zabawkowy młotek od Bartusia, nakładamy na niego rolkę z przędzą i gotowe, odwija się idealnie. Oczywiście nie mogę zapomnieć o niezastąpionych dłoniach mojego męża, który wytrwale siedzi obok mnie na kanapie i dba o stabilność konstrukcji ;-)


To wciąga :-)
Wszystkie szale będą gotowe na poniedziałek, zapraszam po odbiór :-)

2 komentarze:

Anonimowy pisze...

Rzeczywiście śliczne kolory; Mnie najbardziej przypadł do gustu brązowo-niebiesko-zółto-czerwony. :D

Aga Karwan pisze...

:-) Szal z tych kolorów wygląda naprawdę efektownie. Wkrótce umieszczę zdjęcia gotowych wyrobów.