Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szydełkowe szale i kominy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szydełkowe szale i kominy. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 13 stycznia 2015

Zaklinacz zimy

Czary mary, czary mary, niech w końcu spadnie śnieg... i nie stopnieje po 2 dniach ;-)
A jeśli o zimie mowa to niezbędny jest ciepły szalik.


Manekin znów otulony, tym razem szalikiem z niezwykłej włóczki YarnArt EVEREST w pięknych hinduskich kolorach. Myślę, że ten pomarańczowo-fioletowo-zielono-niebieski melanż pięknie kontrastowałby z oprószonym śniegiem płaszczem.


Szalik powstał na zamówienie dla Krzysztofa, któremu spodobał się "szyjo-otulacz" mojego męża, niestety włoczka z której szydełkowałam szalik dla Sebastiana jest po prostu niedostępna.


Mam ogromną nadzieję, że ten kolorowy szal spełni oczekiwania nowego właściciela. Przyznam, że z niecierpliwością oczekiwałam na dostawę włóczki EVEREST i nie zawiodłam się, praca z nią była przyjemnością. A przy okazji w mojej kolekcji znalazły się dwa nowe szydełka w rozmiarach 5,5 oraz 6 :-)


Jeszcze tylko muszę zawiązać supełki na końcach frędzelków i szalik będzie gotowy do wysyłki :-)
Oby się spodobał...

piątek, 12 grudnia 2014

Przygoda z robieniem na drutach, a raczej na rękach ;-)

W moich zbiorach od Coats znalazły się  2 motki niezwykłej włóczki Red Heart Lisa Big. Od kilku miesięcy przymierzałam się do zrobienia z nich komina na drutach, ale jakoś brakowało mi odwagi.
Aż tu niedawno natknęłam się na genialny filmik z instrukcją jak zrobić "infinity scarf" z włóczek rodzaju "6-bulky" z wykorzystaniem własnych przedramion.

Tak wygląda mój pierwszy komin zrobiony na oszukanych drutach ;-)


Prawa strona


oraz lewa


Według wszystkich instrukcji jego zrobienie miało zająć 30 min, hmmmm, ja chyba jestem ciut mniej zdolna :-( Nie przyznam się jak długo go robiłam, ale naprawdę miałam wrażenie, że moje motki są zaczarowane i wełny z nich po prostu nie ubywa ;-) Już wiem, po prostu miałam o kilkadziesiąt metrów dłuższe motki i stąd mój problem z czasem, tak, to na pewno o to chodziło ;-)

piątek, 28 listopada 2014

Cieplutko i milutko, mhhhh

Jestem zodiakalnym lwem i jak wszystkie kocurki uwielbiam ciepełko. W te chłodne jesienne dni przytulny i cieplutki komin na szyję jest po prostu niezbędny.

szydełkowy komin

Do wykonania komina użyłam niezwykle ciekawej włóczki Schachenmayr, bardzo grubego i włochatego melanżu Aresa w moich ulubionych kolorach.

Schachenmayr Aresa Color

Do tego szydełko nr 8, którym dzierga się nieprawdopodobnie szybko i "szyjo- otulacz" gotowy.

crochet Aresa scarf
Komin był ekstra, a dlaczego był? A dlatego, że jednak nie przylegał do szyi tak mocno jakbym tego chciała, więc go sprułam i mam już nowy, troszkę inny. Następnym razem umieszczę zdjęcia ulepszonego modelu.

sobota, 22 listopada 2014

Kolorowy weekend z Argentiną ;-)

Świeżutka dostawa już u mnie, więc czas wziąć się do pracy.


Każdy z zamówionych kolorów jest naprawdę wyjątkowy i przyznam szczerze, że ciężko mi wybrać ten najładniejszy.


Nawet nawijanie na tulejki mam już opanowane do perfekcji ;-)


Zdradzę wam mój sposób na szybkie dzierganie, patent mojego męża. Pożyczamy zabawkowy młotek od Bartusia, nakładamy na niego rolkę z przędzą i gotowe, odwija się idealnie. Oczywiście nie mogę zapomnieć o niezastąpionych dłoniach mojego męża, który wytrwale siedzi obok mnie na kanapie i dba o stabilność konstrukcji ;-)


To wciąga :-)
Wszystkie szale będą gotowe na poniedziałek, zapraszam po odbiór :-)

piątek, 14 listopada 2014

Gorąca Argentina

W ekspresowym tempie wydziergałam kolejny fantazyjny szal, tym razem dla mamy.


Przędza Argentina jest jedyna w swoim rodzaju. W fantazyjnym ażurowym wzorze miejsce błyszczącej nitki zastąpiły mini pompony, moim zdaniem jest to rewelacyjne połączenie.


W pracy z tą włóczką najważniejsze jest jej przewinięcie i precyzyjne nawinięcie np. na tuleję. Specjalistą w tej kwestii jest mój mąż. Następnym razem zrobię zdjęcie i pokażę wam jakiego mam pomysłowego inżyniera ;-) Nawet zabawkowy młotek synka się przydał ;-)
Muszę dodać, że uroczą "Czarną Mambę" , na której prezentuję szyjowe otulacze pożyczyła mi moja dobra dusza, Kasia, cmok, cmok :-)


Jestem bardzo szczęśliwa, że moje szydełkowe twory podobają się innym, pochwalę się, że niedługo będę kupować kolejną partię przędzy Frilly i Argentina. Zamówienia się posypały :-)

środa, 12 listopada 2014

Fantazyjny jesienny szal

Spośród różności znajdujących się w paczce od Coats, moją uwagę zwróciła włóczka Red Heart Boutique Sashay. Tak naprawdę nie jest to nawet włóczka... oceńcie sami :-)
Szczególnie interesujący jest sposób pracy z Sashay, tutaj słupki i półsłupki są absolutnie zbędne.

szal boutique sashay

Szal można nosić również zamotany na szyi jako komin.

Sashay jest zupełnie inna, niepowtarzalna, traktowałabym ją bardziej jako przędzę niż włóczkę, gdyż posiada niespotykaną strukturę. Można nią na przykład owinąć pudełko z prezentem i  zawiązać fantazyjną kokardę.

Red Heart Boutique Sashay

Film instruktażowy wykonania szala znalazłam na angielskich stronach Red Heart.

scarf frilly

Jedyny problem powstał gdy chciałam zamówić inne kolory Sashay... okazało się, że ich po prostu nie ma :-( Ale troszkę poszperałam i Coats mnie nie zawiodło, druga marka tej firmy produkuje tę samą przędzę, ale pod inną nazwą Schachenmayr SMC - Frilly lub też jeszcze bardziej interesujący model Argentina.

szal z falban

Kiedy tylko powstała pierwsza fala z Sashay, od razu wiedziałam, że szal bardzo spodoba się mojej mamie :-) Miałam rację... zamówiła 3 kolory SMC, więc niedługo pojawią się nowe szale, zapraszam.

poniedziałek, 10 listopada 2014

Męskie otulanie ;-)

Zajrzałam do mojego kuferka od Coats i okazało się, że jest tam mnóstwo pięknych i niepowtarzalnych włóczek, z których można tworzyć niepowtarzalne zimowe robótki.
Znalazłam między innymi bardzo ciekawy melanż w kolorach ziemi Red Heart Denver, który mój mąż od razu zarezerwował dla siebie :-)


Zwykły szaliczek, wydziergany półsłupkami z narzuconą nitką, ale... moim zdaniem bardzo ciekawy i niepowtarzalny.

szalik męski na szydełku


crochet scarf for men

A włóczka? Tak, jak już wspomniałam Red Heart Denver w barwach ziemi. Przyznam, że nie przepadam za takimi kolorami, ale ich połączenie jest moim zdaniem naprawdę urzekające.

Red Heart Denver Color

ps. Sebastian już maszeruje w swoim nowym szaliczku :-)