Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wystrój domu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wystrój domu. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 26 maja 2015

Wiatr w żagle...

Bardzo podobają mi się motywy marinistyczne i od kiedy mam synka moją uwagę przykuwa każda żaglówka, stateczek i połączenie granatu z bielą.
Szukając pomysłu na zasłony do pokoju Bartka natrafiłam na ten piękny materiał z żaglówkami, przyznam, że kupienie tkaniny w ilości detalicznej nie było łatwe, ale cierpliwość opłaciła się :-)
Nie lubię zostawiać ścinków materiałów, z których szyję, więc postanowiłam zagospodarować troszkę ściany w królestwie mojego synka.


Wycięłam najpiękniejsze żaglowce z granatowej oraz białej tkaniny i oprawiliśmy je z Sebastianem w ekstra ramki. Moim zdaniem efekt jest całkiem przyjemny dla oka :-)


Zostało jeszcze po kawałku tkanin, więc zabrałam się za dekoracyjne poszewki na jaśki.


I gotowe! Dodatki do przepięknych granatowych zasłon skończone.

Tak na marginesie, mamy kilku wujków sterników, niedługo może nawet kapitana, więc jest szansa, że moje dzieciaki nauczą się żeglować. Zwłaszcza że ich tatuś też chętnie wypłynąłby w rejs ;-) A wtedy ja i moja choroba morska zostaniemy na brzegu w towarzystwie świetnej książki, ehhh, już nie mogę się doczekać :-)))

niedziela, 10 maja 2015

Kosz z bawełnianego sznurka

Małe co nieco do kuchni skończone :-) U mnie koszyków nigdy za wiele, bo zawsze znajdą się jakieś pierdółki do schowania, jeśli nie moje, to na pewno mojej córci.


Naturalny bawełniany sznurek, szydełko nr 8 (koniecznie teflonowe, bo inne łamią mi się w dłoniach), kilka dni i gotowe.


Troszkę się nagimnastykowałam, ponieważ wymyśliłam sobie żeby koszyk był sztywny, dlatego musiałam bardzo mocno naciągać sznurek przy każdym oczku. Zrobiło mi się kilka konkretnych odcisków ;-)

 

Oczywiście jak zwykle mogłam liczyć na dobre słówko mojej córci, która zapytała: "Mamusiu, a po co nam taka duża pieczarka?" Hmmmm, w sumie to ma troszkę racji ;-P


Najważniejsze, że koszyczek jest fajny, funkcjonalny i całkiem ładnie się prezentuje.

sobota, 6 grudnia 2014

Mikołajkowe życzenia

Mikołajki są dla nas pretekstem do wyrażenia naszej miłości, sympatii czy też wdzięczności. Drobnym upominkiem możemy sprawić bliskim po prostu przyjemność.
Moje szydełko również poprzedniej nocy nie próżnowało, dziergało i dziergało...


aż wydziergało świąteczne ocieplacze na kubeczki.


W tym roku moje dzieciaczki mogły wręczyć babciom, dziadkowi oraz ciociom i wujkowi takie kubeczki :-)


Nawet jeśli osłonki nie przypadną komuś do gustu można je po prostu zdjąć, a kubeczek z gorącą kawką chwycić w dłoń i już ;-)


Mikołajkowe życzenia dla wszystkich zaglądających do szydełkowego świata "gagusi" :-)

ps. nawet awaria mojego komputerka nie przeszkodziła mi w napisaniu postu, to już chyba uzależnienie ;-)

piątek, 7 listopada 2014

Koszyk z bawełnianego sznurka

Ponad rok temu pierwszy raz użyłam bawełnianego sznurka i szydełka nr 8 żeby stworzyć organizer na pieluszki. Mój synek po woli wyrasta z pieluszek, więc postanowiłam powtórnie wykorzystać ten gruby materiał. Nasz dotychczasowy koszyk na pieczywo dosłownie się rozpadł, więc postanowiłam pomachać szydełkiem i coś wydziergać.

kosz na szydełku

Szydełkowanie sznurkiem bardzo różni się od dziergania z włóczek, przede wszystkim projekt dosłownie rośnie w oczach. Z każdym okrążeniem widać jak szybko przybywa robótki, ale mnie osobiście bardzo ociera skórę na palcach i pozostawia bolesne otarcia.

bawełaniany sznurek

Chciałam żeby ten koszyczek był dość sztywny dlatego wydziergałam go półsłupkami, a ostatni rząd wykończyłam oczkami ścisłymi.

finalnie koszyk ma beżowe dno i czerwone boki, prototyp był w paski:

bawełaniany koszyk na szydełku

Sprułam go jednak ponieważ po pierwsze wydawał mi się zbyt pstrokaty, a po drugie w mojej kuchni jest już kilka czerwonych akcentów i ostateczna wersja koszyka po prostu bardziej mi pasuje :-)


wtorek, 7 października 2014

Księżniczkowe pompony

Troszkę z innej beczki, ale jak większość moich tworów cały czas dla dzieci. 
Moja córcia, jak sama każe na siebie mówić, Księżniczka Amelka, miała troszkę nudny widok zza okna, a że jej mama firanek unika jak ognia, trzeba było wykombinować coś, co rozweseliłoby jej pokój. Tiulowe pompony są popularne już od bardzo dawna, ale ja przekonałam się do nich zupełnie niedawno.

pompony z tiulu

Oczywiście w grę wchodziły jedynie dwa kolory: różowy i fioletowy :-)
A więc 2 godzinki pracy, "trochę" bałaganu, a efekt.... mina Amelki mówi sama za siebie :-)


Bartek jak widać jeszcze śpi ;-) i "księżnickowe" pompony to nie jego bajka. Mama ma już pomysł na udekorowanie jego okna z bardziej męskim stylu, tylko to dopiero za kilka miesięcy, teraz będziemy mieli ważniejsze sprawy na głowie.

Do zawiązania pomponów użyłam ślicznej błyszczącej, półprzezroczystej tasiemki, pasuje idealnie.


sobota, 19 kwietnia 2014

Wielkanocne rękodzieło

Koszyczek spisał się na medal, pomieścił nasze Wielkanocne smakołyki.
Co prawda panuje w nim straszny bałagan, ale w drodze powrotnej z kościółka buszowała w nim mała myszka.... i spora część święconki zniknęła ;-)


Nie tylko koszyczek został wykonany własnoręcznie.
Biała serwetka w środku koszyczka została wyhaftowana metodą richelieu przez ciocię Irenkę natomiast duża serweta z kurczaczkami (tudzież kaczuszkami) została wykonana haftem krzyżykami przez babcię Krysię, dziękujemy :-)


I do tego piękne słonko dzisiejszego dnia :-) Milutko....

Spokojnych Świąt.

piątek, 18 kwietnia 2014

Wielkanocny koszyk na szydełku

Bałagan może być twórczy...? W moim przypadku chyba tak :-)
Podczas niedawnej przeprowadzki zaginęły moje wielkanocne ozdoby, między innymi koszyczek na święconkę. Trudno, trzeba kupić nowy, ale... no właśnie, a dlaczego nie wydziergać czegoś na szydełku?



Wielkanocny koszyczek wykonałam półsłupkami z narzuconą nitką (tzw. półsłupkami reliefowymi) ponieważ chciałam żeby dno oraz część boków były dość zwarte i sztywne. Lepiej żeby zawartość była dobrze zabezpieczona, bo w dziecięcych rączkach jest duże prawdopodobieństwo wylądowania poza koszykiem ;-)

W szydełkowaniu koszyków bardzo ważne jest odpowiednie wykonanie ostatniego rzędu dna, tak aby wyraźnie się załamało, podniosło do góry i dalej tworzyło bok.
Najlepiej wbić szydełko w zewnętrzną nitkę łańcuszka z poprzedniego rzędu (zamiast pod ten łańcuszek). Co więcej rząd ten przerabiam "1 w 1", oznacza to, że w każdym oczku poprzedniego rzędu przerabiam 1 półsłupek z narzuconą nitką.

Dalsza część boków jest delikatnie ażurowa żeby stworzyć wrażenie lekkości, całość wykończyłam półkolami tworzącymi falbankę.

Koszyczek koniecznie musi powstać z bawełnianej włóczki, którą po skończeniu  pracy należy wykrochmalić.

Żeby nabrał idealnych kształtów należy rozciągnąć go na odpowiedniej formie, ja wykorzystałam do tego garnek :-) Po wyschnięciu bawełna staje się bardzo sztywna a uformowany kształt pozostaje niezmienny.


Zastanawiałam się jak wykonać rączkę, żeby robótka się nie przewracała i wpadłam na pomysł wykorzystania dość sztywnego, a jednocześnie plastycznego kabla miedzianego w otulinie :-)


Udało się skończyć przed Wielką Sobotą :-)

Zdrowych i rodzinnych Świąt Wielkanocnych.

czwartek, 20 marca 2014

Szydełkowy Anioł Stróż

Ten malutki, niepozorny aniołek był dla mnie ogromną niespodzianką i miłym zaskoczeniem.


Kiedy kupiliśmy nasze nowe mieszkanie, poprzedni właściciele zostawili kilka drobiazgów i wśród nich schował się ten cudowny szydełkowy anioł.


Oczywiście oczy od razu oczy mi zalśniły i już wiedziałam, że zostanie ze mną jako Anioł Stróż nowego mieszkania mojej rodzinki.


Kto wie... może kiedyś pokuszę się o zrobienie podobnego....

piątek, 14 marca 2014

Organizer na pieluszki

Potrzeba matką wynalazku. Nie mogłam znaleźć małego poręcznego organizera na pieluszki, więc postanowiłam zrobić go sama. Tym razem zamiast włóczki użyłam grubego bawełnianego sznurka w kolorze neutralnym i czerwonym.

szydełkowy organizer na pieluszki

Dwie przegródki idealnie dopasowane do moich pieluszek i suchych chusteczek.

Do tego zrobiłam koszyczek na drobiazgi, których przy niemowlaku jest cała masa i zawsze muszą być w zasięgu ręki.

szydełkowy organizer na pieluszki

Oczywiście nie mogło zabraknąć czerwonych kokardek żeby ktoś nie zauroczył mojego małego księcia ;-)

piątek, 28 lutego 2014

Zygzakowa poduszka na szydełku

 Udało się :-) Nareszcie skończyłam podusię dla mojej córci. Strasznie dłuuugo to trwało, ale w międzyczasie powstało wiele innych projektów. Nie wiem czy inni szydełko-maniacy tak mają, ale ja potrafię rozpocząć kilka robótek i dziergać je na zmianę, w zależności od tego jaki akurat mam nastrój :-)

poduszka na szydełku

Ta podusia jest troszkę inna od poprzedniej, wykonanej z kwadratów "granny square". Przede wszystkim wypełniłam ją bezpośrednio silikonowymi kulkami i zaszyłam oczkami ścisłymi.

  poduszka na szydełku

Amelka bardzo długo nie mogła się jej doczekać, więc jak tylko zawiązałam ostatnią pętelkę, moja księżniczka natychmiast się do niej utuliła :-)


niedziela, 9 lutego 2014

Poduszka "granny square"

Wydziergałam :-)

Troszkę to trwało, a początkowy plan był zupełnie inny, ale udało się- moja pierwsza szydełkowa poduszka.
Stworzona z bawełniano-poliestrowej włóczki, w przepięknych kolorach, które wybrała Aneta, z pewnością będzie niepowtarzalną dekoracją pokoju dziecięcego.

granny square poduszka na szydełku

 Najważniejsze w szydełkowaniu było dokładne wyliczenie ilości kwadracików, dopasowanie ich tak aby tworzyły wzór oraz sprawne połączenie. Z tym ostatnim było troszkę problemu, zanim dopracowałam technikę, wiele wieczorów spędziłam na szydełkowaniu, pruciu, naprawianiu, pruciu, poprawianiu, pruciu... Najważniejsze jest to, żeby łączyć kwadraty jedną nitką, aby uniknąć ciągłego wiązania supełków.

poduszka granny square

 Może następnym razem udokumentuję wypracowaną technikę łączenia, bo przyznam, że strasznie podoba mi się poducha i podobną planuję wykonać dla mojej córci :-)
 A może ktoś jeszcze chciałby taką podusię...?

ps. musiałam pochwalić się prześlicznym aniołkiem, którego dostałam od Werci :-) Dziękuję!

poniedziałek, 6 stycznia 2014

Proste i eleganckie podkładki na stół

Ciekawą alternatywą dla klasycznie nakrytego obrusem stołu są szydełkowe podkładki. Nie muszą przybierać formy ozdobnych, bogato zdobionych serwet, tak jak moje mogą zostać wykonane półsłupkami na bazie koła, zakończone jedynie delikatnymi wachlarzykami. Dzięki prostej formie idealnie pasują do nowoczesnego wnętrza. A dla tych którzy wolą tradycyjnie nakryty stół mogą być idealnym sposobem na ożywienie obrusu.

podkłądki na stół na szydełku

Najważniejsze jest odpowiednie dobranie włóczki, tak aby podkładki zachowały odpowiednią sztywność i nie sprawiały kłopotu podczas prania.
Zaprezentowany komplet wykonałam z włóczki DROPS (50% bawełna, 50% poliester). 

szydełkowe dekoracje stołu

W przypadku robótek owalnych, jak zwykle istotne jest użycie odpowiedniej ilości oczek początkowych, tak aby praca była płaska i nie falowała się lub zwijała do środka.


Podkładki ze specjalną dedykacją dla Anety, która baaardzo długo na nie czekała. W ramach rekompensaty postaram się wydziergać kolejny komplet :-)